Thursday, May 17, 2012

Wool mittens / Wełniane mitenki

I know that's already spring, and woolen mittens are useless now. But two seasons has already passed while I didn't have time to make one for myself. So as I had a chance I grabbed a ball of 100% wool and made these little ones.


Pattern: Fishtail wristwarmers by Alexandra Brinck

***

Wiem, że mamy już wiosnę i wełniane mitenki są niezbyt trafione, ale nareszcie udało mi się znaleźć chwilkę i wydziergać je dla siebie. Już 2 sezony moje łapki potrzebowały ogrzania, więc jak tylko udało mi się chwycić kłębek 100%-wej wełny musiałam je zrobić.

Projekt: Fishtail wristwarmers by Alexandra Brinck



===============
 Izabela, Cicha, maknetaknits -  Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)

Thursday, April 19, 2012

Sweet dreams Zebra / Zebra na Dobranoc

Another striped project :) This time a bit bigger than before. I hoped that maybe my daughter won't like it and I will take it for myself... unfortunately.... love from first sight. These blue irresistible eyes...this was it... game over... zebra got kidnapped by a 4-year-old hands. And there was nothing left for me but to make another one for myself.


It appeared that the pillow is great not only for sleeping, but also riding on it is great fun. Additionally it is patient for any beauty practices... and in general it's a great friend. It never complains just seeks for mercy by its eyes;P


Pattern comes from a English magazine, I can't remember which one. It fits a pillow 40x40 cm, but a bigger one shouldn't be a problem. Originally it was designed to be a sewn up pillow but I decided to make it with buttons to be washable.

While sewing it up. I felt that even I would like to sleep on such pillow. Maybe in the future I will make another one... it could be a horse or a donkey;)

While writing the Polish version of the post I have realised that in hurry to finish it up and see how it will look, I forgot to make the ears! ;)

It's made of 100% recycled acrylic yarn. Buttons also recycled. Blue eyes chosen by my daughter.

Pictures below.

***

Kolejny pasiasty projekt :) tym razem trochę większy od poprzedniego. Łudziłam się, że może się mojej córce nie spodoba i zagarnę go dla siebie... niestety... miłość od pierwszego wejrzenia w te niebieskie ślepia... i koniec... zebra przepadła - porwana przez 4-letnie łapki. A mi nie pozostało nic innego jak zrobić sobie nową poszewkę na poduszkę.

Okazało się, że poduszka nadaje się nie tylko do spania, ale i do ujeżdżania jest rewelacyjna... dobrze znosi wszelkie zabiegi upiększające... ;P i w ogóle nadaje się na przyjaciela. Nigdy się nie skarży tylko błagalnym wzrokiem prosi o litość ;P

Wzór pochodzi z któregoś z anglojęzycznych magazynów, niestety zapomniałam zapisać którego. W oryginale miała to być zaszyta poduszka, ale ja zdecydowałam się dodać guziki, aby łatwo można było ją wyprać. Mieści w sobie poduszkę 40x40 cm, chociaż pewnie i większa by weszła.
Zrobiona z 100% włóczki akrylowej z odzysku. Guziczki też z odzysku. Czyli 100% recykling.
Błękitne ślepka wybrane przez moją córcię.

Zszywając ją stwierdziłam, że sama bym chętnie spała na takiej poduszce. Może w przyszłości powstanie jeszcze jedna... tym razem pewnie konik, albo osiołek ;)

hahaha... właśnie sobie uświadomiłam, że zapomniałam o jednym małym szczególe.... tak się spieszyłam, żeby zobaczyć jak będzie wyglądał efekt końcowy, że zapomniałam wydziergać jej uszy :D hahahaha

A tak to wygląda:



==============================
Sharotko, dziękuję za ciepłe słowa.


Sunday, April 8, 2012

Little grey tunic / Mała szara tunika

Sorry for long break, but not every time our life is in our hands... In early February we had a car accident... drunk driver from opposite direction came on our lane, thanks to God's protection it finished with just slight injuries. But the stress afterwards is overwhelming... I have just one request for those who drive... even one beer is too much to drive after it... My family didn't do anything wrong... and we nearly ended up on a tree, just because of somebody else's irresponsibility.
Anyways... 
During this stressful period I needed something to ease the tension so I knitted... and as a result I got a girl's tunic. It's size is for 3-4 years. It's made of recycled yarn, probably acrylic. 
I needed something for nowadays weather... universal, matching everything, and easy to wear.
I picked the design from a German Burda magazine, but as I don't speak German except for few basic words I couldn't use the written description. Fortunately the pattern charts were very clear, and uncle Google helped with rest ;) I had to recount the gauge, as my yarn was thinner than suggested, but I'm happy with the result, especially I love the I-cord string that I made on crochet, it's much more firm than one made on a knitting doll.

***

Przepraszam za dość długą nieobecność, ale nie tylko my mamy wpływ na to jak płynie nasze życie... Na początku lutego mieliśmy wypadek samochodowy... pijany kierowca z naprzeciwka zjechał na nasz pas. Dzięki opiece Bożej skończyło się tylko na drobnych obrażeniach, ale stress po wypadku jest nieziemski. Mam prośbę do kierowców... nawet jedno piwo to za dużo, żeby po nim siadać za kółkiem. Moja rodzina nie zrobiła nic złego, a mało brakowało, a zakończylibyśmy nasze życie na przydrożnym drzewie, tylko dlatego, że ktoś inny był na tyle nieodpowiedzialny, żeby prowadzić pod wpływem.

Wracając do tematu posta:

Przez ten bardzo stresujący okres potrzebowałam czegoś, co by mnie uspokoiło. Oczywiście chwyciłam za druty i powoli powstała dziewczęca tunika według wzoru z niemieckiej Burdy. Rozmiar 3-4 lata. Włóczka z recyklingu, prawdopodobnie akryl. Nie znając niemieckiego, poza podstawowymi zwrotami, bazowałam głównie na schematach, a niezbędne opisy przetłumaczył mi wujek Google. I tak musiałam przeliczyć wzór, bo moja włóczka była cieńsza niż zalecana, ale bez problemu udało mi się ukończyć projekt. Potrzebowałam czegoś, co byłoby idealne na obecną pogodę i pasowałoby do wszystkiego. Najbardziej jestem dumna ze sznureczka I-cord zrobionego na szydełku. Jest bardziej ścisły niż robiony na laleczce dziewiarskiej.



=========================
 Makneto, Lacrimo, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.

Wednesday, February 1, 2012

Winter Zebra / Zimowa Zebra

Very thick and very warm, this are a Winter Zebra socks for my daughter :)
Made on 6.0 mm DPN's of:
-white: Patons Husky 100% wool
-black: Patons Beehive 50% acrylic, 25% wool, 25% nylon

*********************

Bardzo grube i bardzo ciepłe - Skarpetki Zimowa Zebra dla mojej córci :)
Wydziergane na drutach skarpetkowych 6 mm z włóczek:
- biała: Patons Husky 100% wełny
- czarna: Patons Beehive 50% akryl, 25% wełna, 25% nylon

 =========================
makneto, Kokotku, dziękuję za pochwałę... na początku przekładanie oczek szło powoli, ale z upływem robótki, weszło mi w nawyk i szło bardzo sprawnie :)

Anko, Dziergam Sobie, dziękuję :) miło słuchać takie ciepłe słowa, od razu ochota na dzierganie większa :)

Tuesday, January 31, 2012

Nearly Hug Cowl / Prawie Hug Cowl

As I mentioned in the previous post, I've made for myself a shawl. It was also recycled project. The sweater that I used for ended up it's life as it had few big holes in the front, so I couldn't just throw it away. It's soft, warm and doesn't itch so much ;) The label says its 100% sheep in sheep, lets say I believe it.


The pattern I used comes from Your Knitting Life February-March 2012 (former: Knitting Today). The pattern is called Hug Cowl and in the original it has ends sewed up together.


I left my shawl as a shawl, as it was to short, and I found it more comfortable for me to use it this way. I've used all the yarn from the sweater (I had to knit of double thread, to make it heavier and warmer at the same time). Yarn left is just 3 cm ball. 


I love this shawl... it's wonderful  and  very warm - already tested, and I can wear it in many ways, according to the need.


Finished measurements: 140 x 24 cm ( the original project was supposed to get up to 230 cm! )

*************************************

Jak wczoraj wspomniałam, udłubałam dla siebie szal. To też był projekt recyklingowy. Sweterek, z którego go zrobiłam zakończył swój żywot kilkoma dziurami na brzuchu, więc jego los był przesądzony. Szal jest mięciutki i bardzo ciepły, i aż tak mocno nie gryzie ;) Metka 'mówi', że włóczka to 100% owcy w owcy - mogę się z tym zgodzić. Przerabiany podwójną nitką, ze swetra została tylko 3 cm kulka.

Wzór, z którego korzystałam pochodzi z magazynu Your Knitting Life wydanie luty-marzec 2012 (poprzednio magazyn nazywał się: Knitting Today). Wzór nazywa się Hug Cowl i w oryginale jego końce są zszyte razem.

Mój szal zostawiłam jako szal, czyli końce zostały niezszyte. Początkowo chciałam je zszyć, ale szal jest na to zbyt krótki. W oryginale miał mieć 230 cm długości - mój ma 140. (szerokość 24 cm). Przynajmniej teraz mam możliwość większej ilości kombinacji, zależnie od potrzeby.

Uwielbiam ten szal jest taki miły i i ciepły. Już przetestowany i zaakceptowany :)





=========================
Kokotku, Antosiu, dziękuję :)

Sunday, January 29, 2012

Girls' White Cowl / Biały dziewczęcy komin

As forecast left no doubt, and finally we are going to have a real winter here, I had to quickly make some warm shawls / cowls for us. And during last week I've made this white cowl for my daughter, and a shawl for myself (I will show you tomorrow).
For the white cowl I used recycled yarn (it's merino with sth, but I can't remember what). I've made just stockinette stitch in a round. To not make it so plain and not girly, I made a flower ornament (the idea of the shape of the ornament comes from Polish magazine: Sandra Specjalna). The flower itself is the same as I made in the earrings before, pattern found on the Internet. Unfortunately I couldn't avoid small breaks between the dpn's, I tried making it on a circular needles, but in this size I had only bamboo ones, and it was impossible to move stitches forward. They were catching to the needle and didn't want to go, so I was pushed to use dpn's. Now on my 'to buy' list appeared another set of circular needles - metal ones this time :)

********************************

Prognozy pogody nie pozostawiły wątpliwości, że jednak prawdziwa zima jeszcze do nas dotrze. Nadchodzące mrozy zmusiły mnie do szybkiego wydziergania dla nas jakichś ocieplaczy. Dla córci powstał komin, a sobie zrobiłam szal, który pokażę jutro.
Biały komin powstał z włóczki z odzysku ( merino z domieszką, ale nie pamiętam czego). Zrobiony jest w całości na okrągło oczkami prawymi. Ze względu na to, że gładki biały komin, nie jest wystarczająco dziewczęcy dorobiłam do niego kolorowe kwiatuszki. Pomysł pochodzi z jednego z wydań Sandry Specjalnej, a sam wzór kwiatka znalazłam w Internecie - jest to ten sam wzór wg którego robiłam różowe kolczyki. Niestety nie udało mi się uniknąć drabinek między drutami pończoszniczymi. Próba na drutach z żyłką się nie powiodła, gdyż w tym rozmiarze mam tylko druty bambusowe i nieszło po nich przesuwać oczek. Strasznie się blokowały. Tak więc moja lista rzeczy do kupienia powiększyła się o zestaw drutów teflonowych/metalowych na żyłce





==========
onaiono, dziękuję za wsparcie ;), nie zmienia to faktu, że nadal nie jestem do końca usatysfakcjonowana kształtem Maleństwa, ale za to zmotywowałaś mnie, żeby spróbować z kolejnym stworzonkiem ;)

Saturday, January 21, 2012

NIE dla ACTA

Nie wiem jak Wy, ale ja nie zgadzam się na podpisanie ACTA! 

Jeżeli Tobie też się nie podoba to co robi rząd, to podpisz petycję:


NIE POZWÓLMY OCENZUROWAĆ INTERNETU!!! 


Jeżeli się ze mną zgadzasz przekaż to dalej, mamy czas do 26 stycznia, tego dnia ma zostać podpisane międzynarodowe porozumienie ACTA.

Dla niezorientowanych odsyłam na You Tube. Tam p. Krzysztof Gonciarz w skrócie tłumaczy o co chodzi: