As I promised in the previous post, I'd like to show off with my new stencils :) They're not beautiful (they still need some work). The idea was mine but I had a good advice from mr. S, thank to who my stencils look much better than they would if I completed it in my way.
I bought a sheet of plexi glass and copied a pattern by a CD marker from patterns printed from the Internet. Then I took a driller (I donno exactly how it's called in English - this automatic screwdriver with the rechargable battery that I can use as screw or to make holes in the walls - I hope you know what I mean) and a thin drill and I started to make holes in the lines drawn on the plexi glass. Then mr. S told me that I need a different kind of drill that would cut on the sides also not on go through. Unfortunately I didn't have such so mr. S adviced me to use a stationery driller much more powerful than the one I was using and the work went much faster now and the lines looked much nicer. My brother P. helped me to cut the ready stencils into separeate pieces (from one sheet I got three stencils).
Now I just need to buy another sheet of plexi glass and make more stencils :)
Jak obiecałam w ostatnim poście, pochwalę się dzisiaj moimi nowymi szablonami do pikowania :) Nie są pięknej urody (czekają jeszcze na opiłowanie, ale muszą troszkę poczekać, aż dorobię się cienkiego pilnika :)
Pomysł był mój a przy wykonywaniu korzystałam z rad znajomego S., dzięki któremu moje szablony nabrały dużo lepszego kształtu niż zapowiadał się na początku ;)
W Obi kupiłam sobie arkusz plexi i przeniosłam na niego markerem do płyt CD wzór wydrukowany z netu (niestety nie mam zdjęć w trakcie powstawania). Następnie wzięłam wkrętarkę z cienkim wiertełkiem i zaczęłam się wwiercać w wyznaczone linie... szło jak pogrudzie ;( i tutaj pan S. powiedział, że do takiej roboty to lepiej mieć frez (takie wiertełko, którym można ciąć w bok), ale wtedy niestety jeszcze nie miałam... więc pan S. zaproponował, żeby spróbować na stacjonarnej wiertarce w warsztacie mojego brata, i rzeczywiście pomysł był świetny bo szło o niebo lepiej :) i rezultaty pokazuję poniżej. Z jednego arkusza (chyba 22 x50 cm - nie pamiętam ) wyszły mi trzy szablony. Przy kwiatku niestety wyłamał się kawałeczek, ale nie jest to wielki ubytek i można sobie bez niego poradzić. Plexi została pocięta na części przy pomocy szlifierki kątowej, której operatorem był mój braciszek P. :)
W planach są kolejne szablony :) Frez już zakupiony, więc tylko kupić plexi i działać :)
And about this problematic sewing machine... after new calls I got the return of the money. As I demanded it after 14 days has passed (they didn't even notice that they had my sewing machine :/ I called the manager and after one week I got money returned to my account. they even returned the sending fee :) which surprised me positively of course. But all the stress I went through is still mine...
And to cheer a bit after such problematic event. As soon as mr. S found out that I'm collecting money for new sewing machine (this time I wanted to buy Janome 415) he told me that he has one that he doesn't need. It's German brand - Quasatron. Not well known but it's great. It's like I moved from small car to Mecedes :) I didn't know that sewing machine can work so quietly :D Tomorrow I will try to upload pictures to show you what I sewed on till now and my new sewing machine.
I have to think what I can make for mr. S to show my gratefulness for the gift . :)
A co do mojej feralnej maszyny do szycia, to po kolejnych telefonach udało mi się doczekać zwrotu pieniędzy. Jak już minął termin reklamacji (14 dni), w tym sklepie nawet nie zauważyli, że mieli moją maszynę do szycia ;( zadzwoniłam do managera działu reklamacji i zażądałam zwrotu pieniędzy. Zdziwiłam się bardo, gdy po ok. tygodniu otrzymałam zwrot pieniędzy nie tylko za maszynę, ale również za przesyłkę! Cieszę się, że potrafią dostrzec, że sytuacja była z ich winy i potrafili mi to wynagrodzić, chociaż co ja nerwów przez to straciłam to moje.
A na pocieszenie, gdy pan S. dowiedział się, że zbieram na maszynę (tym razem planowałam sobie kupić dwa razy droższą Janome 415) powiedział, że on ma jedną, której nie potrzebuje i bardzo chętnie mi ją podaruje :) I tak oto stałam się posiadaczką niemieckiej maszyny Quasatron. Marka nie jest zbyt znana, ale maszyna jest świetna! :) Już po generalnym czyszczeniu i smarowaniu. Chodzi cichutko, nie wyobrażałam sobie, że maszyna może tak cicho pracować :) Jedyny minus to brak stopek, mam tylko standardową, ale pan mechanik, co mi czyścił i smarował maszynę obiecał coś do niej poszukać :) Jutro wrzucę fotki mojej nowej maszyny i mikruska, na którym szyłam do tej pory :) to jak przesiadka z malucha do mercedesa :)))))
Muszę pomyśleć jak mogę się zrewanżować panu S. za jego dobroć i pomocną dłoń :)
Showing posts with label Tutorial / Jak to jest zrobione. Show all posts
Showing posts with label Tutorial / Jak to jest zrobione. Show all posts
Tuesday, February 15, 2011
Wednesday, January 26, 2011
How to make your own FREEZER PAPER / Jak zrobić swój własny FREEZER PAPER
Recently I found on the Internet a tutorial how to make your own FREEZER PAPER. Here is the link. I hope it will be useful for you.
But also I've made some changes. I'm using normal printer paper and food foil. This thin one on the roll that sticks to itself. It's thinner than a grocery bag and melts faster. I couldn't make my grocery bag to adhere to the paper. ENJOY!
Podczas poszukiwań tłumaczenia słów FREEZER PAPER, którego oczywiście nie znalazłam (będę wdzięczna za info jeżeli ktoś wie jak taki papier nazywa się po polsku) natrafiłam na ciekawy link (dostępny powyżej w wersji angielskiej). Jest tam krok po kroku wytłumaczone jak własnoręcznie zrobić freezer paper. Tanio, łatwo i bez problemu :)
Jeszcze dla tych, którzy nie wiedzą co to jest ten FREEZER PAPER i do czego się go używa. FREEZER PAPER jest z jednej strony pokryty cienką warstwą plastiku. Jak do tej pory znalazłam dla niego dwa zastosowania. Pewnie znacie więcej, ja jak na razie odkryłam dwa :) Po pierwsze dzięki niemu można drukować na tkaninie przy pomocy zwykłej drukarki np. metki. Naprasowuje się na papier kawałek tkaniny najlepiej bawełny i tak unieruchomiony 'przepuszcza' się przez drukarkę. Świetna sprawa :)
Po drugie można przy jego pomocy malować / wypalać cudne aplikacje na tkaninach. rysuje się szablon, a potem wycina go i przykleja (prasując po stronie bez folii) w wybranym miejscu na tkaninie. Później farbkami do tkanin wypełnia sie puste pola szablonu. Jako informacja, a nie reklama pochwalę się, że wczoraj kupiłam sobie w netto zestaw nożyków precyzyjnych za jedyne 10 zł. Jak dla osoby początkującej idealne. Osoby bardziej doświadczone mogą woleć coś z wyższej półki :)
Wracając do tytułu posta: JAK ZROBIĆ WŁASNY FREEZER PAPER
Będą potrzebne:
- kartka paperu z drukarki
- folia do owijania żywności (taka na rolce, co jest bardzo cieniutka i się 'klei' do siebie i rozciąga
- kawałek cienkiej tkaniny bawełnianej większej od naszej kartki
- żelazko
- nożyczki
Na desce do prasowania połóżcie kartkę i równomiernie przykryjcie ją folią do żywności. Wygładźcie folię, żeby nie było zbyt dużych nierówności. Przykryjcie całość bawełnianą tkaniną i powoli zaczynając od środka rozprasowujcie. Ja żelazko nastawiłam na maximum, ale radzę najpierw wypróbować na ciut niższej temperaturze, bo każde żelazko grzeje inaczej (moje nie najlepiej swoją drogą ;P ) Po wyprasowaniu odczekajcie kilka sekund żeby wasz papier ostygł, później delikatnie odklejcie go od tkaniny i gotowe :) wystarczy ściąć nożyczkami nadmiar folii i już możecie się cieszyć swoim własnym freezer paper'em.
UWAŻAJCIE, ŻEBY ŻELAZKIEM NIE DOTKNĄĆ BEZPOŚREDNIO FOLII, BO BĘDZIE WAS CZEKAŁO PRZYKRE CZYSZCZENIE ŻELAZKA Z PRZYKLEJONEJ DO NIEGO FOLII!!!
Mam nadzieję, że Wam się przyda i będziecie tworzyć cudne aplikacje. POWODZENIA :)
W razie pytań piszcie! :)
*******************************
Makneto, dziękuję za pochwałę króliczka. Lubię wykorzystywać rzeczy, których już nigdy nie założę i szkoda mi je wyrzucić. Z maszyną jeszcze nic nie wiem, ale powinno się na dniach wyjaśnić... mam nadzieję :/
But also I've made some changes. I'm using normal printer paper and food foil. This thin one on the roll that sticks to itself. It's thinner than a grocery bag and melts faster. I couldn't make my grocery bag to adhere to the paper. ENJOY!
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Podczas poszukiwań tłumaczenia słów FREEZER PAPER, którego oczywiście nie znalazłam (będę wdzięczna za info jeżeli ktoś wie jak taki papier nazywa się po polsku) natrafiłam na ciekawy link (dostępny powyżej w wersji angielskiej). Jest tam krok po kroku wytłumaczone jak własnoręcznie zrobić freezer paper. Tanio, łatwo i bez problemu :)
Jeszcze dla tych, którzy nie wiedzą co to jest ten FREEZER PAPER i do czego się go używa. FREEZER PAPER jest z jednej strony pokryty cienką warstwą plastiku. Jak do tej pory znalazłam dla niego dwa zastosowania. Pewnie znacie więcej, ja jak na razie odkryłam dwa :) Po pierwsze dzięki niemu można drukować na tkaninie przy pomocy zwykłej drukarki np. metki. Naprasowuje się na papier kawałek tkaniny najlepiej bawełny i tak unieruchomiony 'przepuszcza' się przez drukarkę. Świetna sprawa :)
Po drugie można przy jego pomocy malować / wypalać cudne aplikacje na tkaninach. rysuje się szablon, a potem wycina go i przykleja (prasując po stronie bez folii) w wybranym miejscu na tkaninie. Później farbkami do tkanin wypełnia sie puste pola szablonu. Jako informacja, a nie reklama pochwalę się, że wczoraj kupiłam sobie w netto zestaw nożyków precyzyjnych za jedyne 10 zł. Jak dla osoby początkującej idealne. Osoby bardziej doświadczone mogą woleć coś z wyższej półki :)
Wracając do tytułu posta: JAK ZROBIĆ WŁASNY FREEZER PAPER
Będą potrzebne:
- kartka paperu z drukarki
- folia do owijania żywności (taka na rolce, co jest bardzo cieniutka i się 'klei' do siebie i rozciąga
- kawałek cienkiej tkaniny bawełnianej większej od naszej kartki
- żelazko
- nożyczki
Na desce do prasowania połóżcie kartkę i równomiernie przykryjcie ją folią do żywności. Wygładźcie folię, żeby nie było zbyt dużych nierówności. Przykryjcie całość bawełnianą tkaniną i powoli zaczynając od środka rozprasowujcie. Ja żelazko nastawiłam na maximum, ale radzę najpierw wypróbować na ciut niższej temperaturze, bo każde żelazko grzeje inaczej (moje nie najlepiej swoją drogą ;P ) Po wyprasowaniu odczekajcie kilka sekund żeby wasz papier ostygł, później delikatnie odklejcie go od tkaniny i gotowe :) wystarczy ściąć nożyczkami nadmiar folii i już możecie się cieszyć swoim własnym freezer paper'em.
UWAŻAJCIE, ŻEBY ŻELAZKIEM NIE DOTKNĄĆ BEZPOŚREDNIO FOLII, BO BĘDZIE WAS CZEKAŁO PRZYKRE CZYSZCZENIE ŻELAZKA Z PRZYKLEJONEJ DO NIEGO FOLII!!!
Mam nadzieję, że Wam się przyda i będziecie tworzyć cudne aplikacje. POWODZENIA :)
W razie pytań piszcie! :)
*******************************
Makneto, dziękuję za pochwałę króliczka. Lubię wykorzystywać rzeczy, których już nigdy nie założę i szkoda mi je wyrzucić. Z maszyną jeszcze nic nie wiem, ale powinno się na dniach wyjaśnić... mam nadzieję :/
Subscribe to:
Posts (Atom)